Cześć, pisze teraz tego posta z zupełnie innego miejsca. Nadszedł październik, a z nim nie tylko piękne kolorowe liście czy wieczory z kocem i herbatą. Dla mnie październik do czas zmian. Nowe miasto, nowi znajomi, nowa szkoła. Rozpoczęłam naukę na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Wow, sama jeszcze trochę nie wierzę. Ale jestem tu. Mam nowy pokój. Ba, mam nowe mieszkanie, co prawda nie jest ono calutkie tylko i wyłącznie moje. W małym, ładnym lokum na XI piętrze budynku znajduje się moje królestwo. Najmniejsze w historii królestwo. W tych czterech ścianach musiałam pomieścić siebie, moje rzeczy i tęsknoty i pragnienia również. Mam tutaj Bobasa, Alfreda i poduszkę imitującą serduszko mojego M. Mam tutaj ze sobą moich przyjaciół, którzy zerkają na mnie w dzień oraz rodzinę pilnującą mnie w nocy. Mam swój mały zapas świeczek, moje kosmetyki i przepiękne lusterko. W końcu mam również miejsce na pędzle! Mam swoją lampkę i patyczki higieniczne w cukiernicy. Mam to czego potrzeba do ... hm, życia. Ja swoje nowe, inne życie rozpoczęłam tutaj, a Ty? Gdzie czujesz, że oddychasz?
Do dzisiejszej notki przygotowałam krótki filmik, który jeszcze lepiej pokaże moje 'nowe, małe miejsce'.
Niestety strona zepsuła jakość filmu, więc polecam oglądać na małym obrazie :(
Jeżeli uda mi się w jakikolwiek sposób naprawić jego jakość to na pewno to zrobię!
A poniżej kilka kadrów.