poniedziałek, 31 października 2016

Jesień

Witam wszystkich po niewielkiej przerwie. Studia pochłaniają trochę czasu, więc proszę o wyrozumiałość. 
Dzisiejszy post dotyczy jesieni. Pory roku wydaje mi się, że znienawidzonej przez większość. Są jednak osoby uwielbiające ten czas. Dźwięk deszczu stukającego o parapet, gorąca herbata, wieczory z książką no i oczywiście kolory! Miłośnicy jesienni nie patrzą na to, że jest zimno, mokro i szaro. Doceniają jesień za żółto pomarańczowe liście lśniące w zachodzącym słońcu. Doceniają ją za powiewy wiatru te delikatne i te większe. Doceniają jesień za refleksje do których ta pora roku ich zmusza. A ja? Ja kocham czy nienawidzę jesień? Cenie w niej urok, zmysłowość i wdzięk. Potrafi mnie zaskoczyć. Jej zmienność jest intrygująca, prawda? W jesieni piękne jest złoto, które staje się nagle tak tanie i tak dostępne wszędzie i dla każdego. Można je obserwować i zachwycać się jego pięknem, ale można tez je zatrzymać, zerwać,wysuszyć. Złoto w postaci liści. Złoto idealne. To złoto nie prowadzi do kłótni, zabójstw, kradzieży. To bezpieczne i wartościowe wizualnie złoto. 
Szkoda, że to prawdziwe jest tak bardzo szkodliwe i naruszające moralność człowieka.


*Powtórzenia są tutaj zastosowane celowo. Mają uwydatniać sens i przesłanie moich słów.












środa, 5 października 2016

Moje nowe, małe miejsce

Cześć, pisze teraz tego posta z zupełnie innego miejsca. Nadszedł październik, a z nim nie tylko piękne kolorowe liście czy wieczory z kocem i herbatą. Dla mnie październik do czas zmian. Nowe miasto, nowi znajomi, nowa szkoła. Rozpoczęłam naukę na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Wow, sama jeszcze trochę nie wierzę. Ale jestem tu. Mam nowy pokój. Ba, mam nowe mieszkanie, co prawda nie jest ono calutkie tylko i wyłącznie moje. W małym, ładnym lokum na XI piętrze budynku znajduje się moje królestwo. Najmniejsze w historii królestwo. W tych czterech ścianach musiałam pomieścić siebie, moje rzeczy i tęsknoty i pragnienia również. Mam tutaj Bobasa, Alfreda i poduszkę imitującą serduszko mojego M. Mam tutaj ze sobą moich przyjaciół, którzy zerkają na mnie w dzień oraz rodzinę pilnującą mnie w nocy. Mam swój mały zapas świeczek, moje kosmetyki i przepiękne lusterko. W końcu mam również miejsce na pędzle! Mam swoją lampkę i patyczki higieniczne w cukiernicy. Mam to czego potrzeba do ... hm, życia. Ja swoje nowe, inne życie rozpoczęłam tutaj, a Ty? Gdzie czujesz, że oddychasz?

Do dzisiejszej notki przygotowałam krótki filmik, który jeszcze lepiej pokaże moje 'nowe, małe miejsce'.

Niestety strona zepsuła jakość filmu, więc polecam oglądać na małym obrazie :(
Jeżeli uda mi się w jakikolwiek sposób naprawić jego jakość to na pewno to zrobię!

A poniżej kilka kadrów.