Wyniszczenie człowieka zaczyna się w domu. Tu gdzie budujesz swój charakter, uczysz się poznawać świat, odkrywasz coraz to nowsze i ciekawsze rzeczy, tak samo tu umierasz. Niszczysz siebie, swój organizm, psychikę. Wszystko co do tej pory uważałeś za dobre i słuszne - przestaje takim być. Bezpiecznie czujesz się z dala od domowej przestrzeni i z daleka od tego co znasz najlepiej - własnego pokoju. Te same ściany na które patrzysz po raz któryś po przebudzeniu przestają być znajome. Pęknięcia na suficie, których było niewiele stały się niemożliwe do zliczenia. Odzwierciedlają one twoje serce, a może i dusze, Umierasz? Niestety nie. Czujesz, że twoje życie wali się na milion kawałków, ale tak naprawdę będziesz czuł się o wiele gorzej jeszcze nie jeden raz. Wystarczy, że się nie poddasz. Chcesz to zrobić? Nie potrzebnie. Mimo, iż nic w życiu nie jest łatwe i proste jak na filmach, mimo, iż dostaniesz porządnego kopa jeszcze jakieś milion razy, mimo, iż twoje oczy napełnione będą łzami tak często, że wypełniłbyś nimi Ocen Atlantycki to ŻYJ. Żyj chociażby dla sekundy szczęścia, które możesz spotkać na ciemnej i trudnej drodze jaką jest ludzka egzystencja.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz