Lubię wracać do miejsc, w których czuję spokój. Do miejsc, w których mogę oddychać. Do miejsc, gdzie czekają na mnie ludzie, dla których jestem całym światem.
Amsterdam - z pozoru głośne miasto. Przepełnione ludźmi z różnych kultur. Ludźmi o różnych kolorach skóry, mówiących wieloma językami.
Amsterdam - miasto, w którym znajduje się mnóstwo hoteli, turystów. Miasto pełne szalonych imprez i festiwali.
Amsterdam - miejsce, w którym możesz być sobą. Nie musisz obawiać się konsekwencji czy krytyki.
I po mimo tych wszystkich ludźi, ciągłego biegu, szumu samochodów, dzwonków rowerów czy hałasu metra słyszę tylko ciszę. Taką, której nie ma w żadnym innym miejscu na świecie.
I to właśnie tu czuję się najbezpieczniej. Czuję się wolna i czuję spokój. Przede wszystkim tutaj jestem szczęśliwa.
Z każdej strony otoczona jestem miłością, zrozumieniem, sympatią.
Uwielbiam całe miasto. Piękne budynki, kanały wodne, uśmiechających się na ulicach ludzi, kwiaty. Wszystko.
Ale najbardziej kocham tutaj rodzinę, tych, bez których nie byłoby mi dane kiedykolwiek postawić nogi na ulicach wspaniałego Amsterdamu. To oni sprawili, że moja wizja tego miejsca jest tak pozytywna. Dzięki nim, tak chętnie tutaj wracam. Dzięki nim czuję się wolna, a zarazem tak bardzo potrzebna.









