środa, 7 grudnia 2016

pierwsza dziesięć

Jest godzina pierwsza dziesięć. Jest cicho. Właśnie obejrzałam film 'Earl, ja i umierająca dziewczyna'. Poleciła mi go Laura z kanału Lojurnal. Płacze. Otworzyłam okno. Zapaliłam świeczkę. Spojrzałam w dół. Nadal jest cicho. Poznań o tej porze jest wyjątkowo spokojny. Wieje wiatr. Okryłam się kocem. Patrzę na lampy uliczne. W oknach światła nie są zapalone. Głośno zapłakałam. Pomyślałam znów o filmie. Był piękny. Wzruszający. Prosty. To bardzo dobry film. Łzy wysuszyły moją skórę. Krople opadają na koc. Przypomniała mi się Twoja śmierć. Przypomniał mi się jeden z najsmutniejszych dni w moim życiu. Ludzie o Tobie zapominają. Ale skoro ja Ciebie wspominam to są jednostki, które mają Cię w pamięci. O mnie też nie wszyscy by zapomnieli. Doceniłam to, jak wiele mam. Zamknęłam okno.




link do filmu: http://www.cda.pl/video/5821993e






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz