Cenię momenty nieprzepełnione wrzaskiem.
Błogi stan musi otaczać i wypełniać przestrzeń wokół mnie.
To wtedy jest dobrze. Wtedy jest bezpiecznie.
a dziś...
Bezszelestny szept egzystencjalny zawładnął moją duszą.
Wypełnił serce harmonią.
Ogrzał zmrożone dłonie.
Otulił samotne ramiona.
Ogarnął ciszą zbłąkane myśli.
Wskazał drogę stopom.
Przyniósł nadzieję.
Uratował moje życie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz