Na tym świecie nie może być dobrze. Nie można odczuwać euforii. Szczęście opuściło Cię już wieki temu. Odeszło razem z tymi, którzy zostawili Cię już dawno. Nie liczyli się z tym co czujesz, jak bardzo będziesz cierpiał i na ile kawałków rozpadnie się Twoje serce. Jak bardzo samotnie spędzisz te ostatnie chwile durnej egzystencji.
Znowu płaczesz, znowu osuwasz się na podłogę i rozpadasz się. Łzy rozlewają się, topisz się w nich. Krzyczysz, ale przecież nikogo to nie obchodzi. Nikt nie chce usłyszeć jak wołasz o pomoc.
Z bezsilności milkniesz, krzyk zamienia się w szept. Giniesz.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz