Patrząc w dół prosiłam Boga, by zamknął mi oczy.
Nie wierzyłam, że możesz zniknąć.
Nie zniknąłeś.
Gdy pokocha się raz, to kocha się na zawsze, ale bardzo bym chciała, żeby to nie była prawda.
Łzy nadal nie wyschły, serce wciąż bije, a dusza nigdy się nie pozbiera.
Zabrałeś wszystko - cała moją wolność. Odchodząc wziąłeś mnie ze sobą.
Zostawiłeś tyko więdnące ciało.
Zmieniło się to, że nie chce, abyś wracał.
Żaden milimetr mojego ciała nie chce Cię z powrotem.
Dusza, serce, wszystko nauczyło się żyć bez Ciebie.
Oczy tylko nie przestają płakać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz