niedziela, 25 czerwca 2017

Nic nie mów

Nic już nie mów. Zaciśnij wargi najmocniej jak potrafisz. Możesz je również przegryźć. Poczujesz krew. Zaboli, ale tylko minimalnie i przez chwile. Nie chce by jakikolwiek dźwięk wypłynął z Twoich ust w moim kierunku. Powiedziałeś już zbyt wiele. Proszę umilknij. To ostatnia rzecz, o którą Cię proszę. 
Moje usta krwawią już od miesięcy. Nienawidzę tego gorzkiego smaku. Gorycz krwi wypełnia moje serce, które pomału staram się skleić w całość.
Wiesz jak ciężko było wstać, gdy rzuciłeś mnie w przepaść? Byłam pewna, że zginę, że upadek spowoduje nieodwracalne szkody w moim ciele i przede wszystkim duszy. Wiem, że te słowa będą sprawiały, że zaszklą Ci się oczy, ale przepraszam. muszę gdzieś przechowywać swoje myśli. 
Nie martw się. Podniosłam głowę, stanęłam na nogach i próbuję iść. 
Prawie z głową w chmurach stawiam krok za krokiem. Znalazłam drogę, w której mogę czuć się bezpiecznie. Nie ma Cię tutaj, ale tak jest mi dobrze. Nauczyłam się funkcjonować bez ciebie.










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz