W życiu są takie momenty, że potrzebujemy wtedy tylko odrobinę ciszy, świeżego powietrza i czasu, który pozwoliłby nam przemyśleć i uporządkować bałagan w głowie. Wtedy świat zatrzymuje się na chwilkę, mały policjant stojący na skrzyżowaniu dróg w naszej głowie pokazał stop. Wszystko się zatrzymuje, ustaje. Przez krótką chwile myślimy, że minęło to co złe. Wydaje nam się, że urodziliśmy się na nowo.. Niestety Bóg nie jest aż tak łaskawy. Musimy znieść nasze troski, musi nam się pokazać zielone światło. Musimy jechać dalej i żyć... głównie żyć.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz